wkrótce przyczyną upadku
„wkrótce przyczyną upadku bytomskiego górnictwa.
Okres zastoju trwał 300 lat. Dopiero w połowie XVIII wieku górnictwo ożywa — powstaje pierwsza kopalnia węgla kamiennego „Król Dawid". Ale węgiel jest wciąż na drugim planie. Rozwijające się w Bytomiu i okolicy górnictwo bazuje na rudach metali — głównie cynku, a także ołowiu i żelaza. Od początku XIX wieku na terenie i w okolicy miasta rozwijają się intensywnie kopalnie tych rud, powstają huty cynku i żelaza. W drugiej połowie ubiegłego wieku górnictwo staje się przemysłem. Węgiel zyskuje na znaczeniu. Z połączenia poszczególnych pól 1 niewielkich zakładów wydobywczych rodzą się w następnych latach duże i do dziś istniejące kopalnie węglowe „Hohenzollern" (dziś „Szombierki"). „Heinitz" („Rozbark"). „Vereinigte KarstenZentrum" („Dymitrow"), „Florentine" („Łagiewniki"), „Prusy" („Miechowice"), „Grafin Johanna Schachtanlage" („Bobrek"). Górnicy schodzą coraz niżej pod ziemię najpierw 300, potem 500, a pod koniec stulecia w dziesiejszym „Dymitrowie" poniżej 750 metrów. Rośnie. wydobycie. Głęboko pod Bytomiem powstaje podziemne miasto
Ten krótki zarys historyczny pozwala, przy pewnym wytężeniu wyobraźni, uzmysłowić sobie stan gruntu, na którym spoczywa Bytom Warstwy ziemi w przekroju przypominają tu sef szwajcarski. Tysiące korytarzy, chodników, wyrobisk i szybików biegnie pod miastem. Przebiegają we wszystkich kierunkach i na różnych głębokościach — od kilku aż po blisko 1000 metrów w głąb ziemi. Nie ma dziś w Polsce, a prawdopodobnie w świecie, miasta bardziej podkopanego, spod którego od dziewięciu wieków wydobywa się bogactwa ziemi“(3)