Po chwili panna Eckhart
„Po chwili panna Eckhart zapytała dziewczęta najspokojniej w świecie, czy nie zostałyby na kolacji.
Zapach gotowania przenikał wszystkie czynności uczennic, a więc wchodzenie do domu, rozdzielenie zasłony z koralików, przewracanie nut, gimnastykowanie przegubów rąk dla odpoczynku. Był to jednakże zapach niewłaściwy, w tym sensie, w jakim niewłaściwa może być jakaś nuta. Zapach jedzenia, którego nikt nigdy dotąd nie skosztował.
Kapustę gotowano tu zupełnie inaczej niż w całej Morganie, inaczej niż przygotowują ją murzyńskie kucharki. Z winem. Wino przynosił piechotą Włoch Joe i to przez frontowe drzwi. W niektóre, miłe zresztą poranki całe studio przeniknięte było zapachem marynowanych jabłek. Wiadomo było jednak powszechnie, a to dzięki panu Bowlesowi, właścicielowi miejscowego sklepu spożywczego, że panna Eckhart i jej matka (która wciąż jeszcze siedziała z wykrzywioną twarzą) jadały móżdżki wieprzowe. Biedna panna Snowdie!
Cassie marzyła o tym, żeby skosztować tej kapusty. Była nawet gotowa przełknąć móżdżek wieprzowy. W ten sposób mogłaby okazać swoją pogardą dla pani Spights. Ale kiedy panna Eckhart powiedziała — Proszę bardzo, zostańcie na kolację — obydwie z Virgie wzięły się za ręce i chórem odpowiedziały“(7)
<<<< Udowodniono że czas relaksacji
| - Mogę Jeśli pozostanę >>>>